Próchnica zębów mlecznych: co trzeba o niej wiedzieć?

Próchnica zębów mlecznych to poważny problem, którego w żadnym razie nie należy bagatelizować. Przekonanie, że mleczaków nie warto leczyć jest błędne i niesie za sobą poważne konsekwencje. Dlaczego?

Czym skutkuje próchnica zębów mlecznych?

Próchnica to zakażenie bakteryjne zęba. To poważna choroba zakaźna, której najgorszą, a zarazem najbardziej prawdopodobną konsekwencją jest ekstrakcja, czyli utrata zęba. Usunięcie mleczaka jest przyczyną powstawania wad zgryzu (a i związanych z nimi wad wymowy). Wczesna ekstrakcja może opóźniać wyrznięcie się zęba stałego, a późna przyspieszać jego pojawienie się w łuku zębowym. Takie zmiany, choć trudne do przewidzenia, są bardzo szkodliwe. Próchnicę zębów mlecznych uznaje się obecnie za jedną z najpowszechniejszych przyczyn zaburzeń zgryzu, która prowadzi wprost do konieczności rozpoczęcia leczenia ortodontycznego.

Dlaczego próchnica zębów mlecznych wymaga leczenia?

Próchnica zębów mlecznych powinna być szybko rozpoznana i leczona nie tylko ze względu na ryzyko pojawienia się wad zgryzu – to odległe skutki, a są przecież i bliższe. Próchnica u dzieci rozwija się z dnia na dzień. Chorobotwórcze bakterie bytujące w jamie ustnej rozmnażają się w zawrotnym tempie. Najpierw pojawia się jeden zakażony ząb, po nim kolejne, sąsiadujące, potem dalsze. Zagrożone są zarówno mleczaki, jak i zęby stałe, które dopiero co się wyrznęły, więc nie są jeszcze w pełni zmineralizowane. 

Próchnica zębów mlecznych często ma ostry przebieg. U wielu małych pacjentów zakażenie bakteryjne łatwo prowadzi do zniszczenia tkanek twardych, a nawet zapalenia miazgi. Wtedy dla zachowania zęba podejmuje się żmudne leczenie kanałowe, które przecież musi być wykonane precyzyjnie i szybko, bo maluch zbyt długo nie usiedzi na fotelu. Poza tym jest jeszcze kwestia antybiotyków, zwykle wdrażanych zarówno po leczeniu endodontycznym, jak i ekstrakcji. A jak wiadomo, lepiej ich dzieciom oszczędzić. 

Próchnica zębów mlecznych rodzi jeszcze jeden problem – problem ogromnego stresu. Ból, strach przed nieznanym, zdenerwowanie rodziców, to wszystko sprawia, że trzy-, a nawet siedmiolatek czuje się w gabinecie stomatologicznym niepewnie i zamiast współpracować najchętniej by uciekł. To zrozumiałe, choć niewątpliwie trudne, dla każdej ze stron.

Skąd bierze się próchnica i jak jej zapobiegać?

Zęby mleczne są bardzo podatne na zakażenie. Przyczyną próchnicy zębów mlecznych są bakterie próchnicowe, najczęściej paciorkowce Streptococcus mutans, które rozmnażają się dzięki zalegającym w przestrzeniach zębowych resztkom pożywienia, a dokładniej cukrom prostym. To dlatego cukierki, lizaki, landrynki i uwielbiane przez wszystkich krówki zjadane w nadmiarze są najbardziej szkodliwe, bo oblepiając ząb, stają się pożywką dla mikrobów, które w dalszej kolejności zjadają i same mleczaki. Ale szkodliwe są nie tylko słodycze, lecz także soki, owoce oraz wszystkie produkty spożywcze zawierające sacharozę, glukozę i fruktozę. 

W profilaktyce nie chodzi o to, aby wyłączyć je z codziennego menu, choć część z tego, co podsuwamy dzieciom z pewnością lepiej ograniczyć. Chodzi raczej o to, by przywiązywać wagę do codziennej higieny jamy ustnej. Regularne, dokładne szczotkowanie zębów przynajmniej dwa razy dziennie, nitkowanie przestrzeni międzyzębowych, dla starszych używanie irygatora – tych rzeczy trzeba się nauczyć i mimo że stanowią dla maluchów ogromny wysiłek, nie warto dawać za wygraną, odpuszczając wieczorne mycie z powodu zmęczenia czy nawet choroby. 

Poza dietą, edukacją i higieną sposobem na uchronienie dziecka przed próchnicą zębów mlecznych jest kontrolowanie stanu uzębienia u stomatologa dziecięcego – rozpoczynające się wizytą adaptacyjną, gdy pojawią się pierwsze ząbki, i kontynuowaną w stałych odstępach czasowych, co 3-6 miesięcy (w celu lakierowania i lakowania), lub w razie konieczności. 

Taką koniecznością może okazać się dostrzeżenie pierwszych objawów próchnicy zębów mlecznych – matowych kredowobiałych plamek o szorstkiej fakturze, które z czasem rozrastają się w rozleglejsze przebarwienia, niszczące szkliwo i żłobiące dziurę (odsłoniętą zębinę). Nawet tak drobne zmiany często wywołują ból i dyskomfort. Dlatego też w zasadzie nie da się przeoczyć oznak zakażenia, bo dziecko samo o nich alarmuje, żywo reagując na mycie zębów, gryzienie jabłka czy picie zimnych/gorących napojów. W takich przypadkach nie należy zwlekać, ale od razu udać się do dentyst. Próchnica zębów mlecznych jest bardzo dotkliwą chorobą zakaźną, której lepiej zapobiegać niż leczyć!

Podejrzewasz u swojego dziecka próchnicę zębów mlecznych? Nie czekaj, umów wizytę w Centrum Stomatologia Borowski w Starachowicach. Zapewniamy pełen zakres zabiegów z zakresu stomatologii dziecięcej oraz warunki odpowiednio dopasowane do potrzeb naszych małych pacjentów.